twitter facebook youtube

Jak jeden człowiek wpłynął na moje życie

2018-06-18

Tym wpisem wracam do regularnego blogowania. Dzisiaj nieco sentymentalna podróż do zeszłego roku, a dokładniej zeszły rok minus 1 dzień 😉 17 czerwca 2017. Historia ta zaczyna się jednak nieco wcześniej bo pod koniec lutego kiedy to zdecydowałem się, że wezmę udział w konkursie “Daj się poznać 2017” organizowanym przez Maćka Aniserowicza. Zakładam bloga i do roboty. Szczerze to nawet nie pamiętam do końca jak poznałem Maćka, czy to gdzieś w necie czytałem jego bloga czy może kolega Krzysztof mi o nim mówił, no nieważne. Ważne, że dowiedziałem się o konkursie DSP 2017.

Zgłoszenie i kryzys

Poczytałem co nieco o poprzedniej edycji DSP i mimo, iż mój staż programistyczny nie był zbyt długi, po chwili przemyśleń postanowiłem zgłosić swój udział w konkursie. Blog założony, lista potencjalnych postów zrobiona, super. To nie może się nie udać. Z zapałem zacząłem pisać posty, pomimo braku doświadczenia w pisaniu, ale … raz kozie śmierć.

Pierwsze posty umieszczane idealnie jak w wymogach, 2 posty w tygodniu. Wiem o czym pisać, jest zapał i nagle … przychodzi kryzys, brak czasu (a może tylko tak sobie wmawiałem, aby się usprawiedliwić?), brak postów. Praktycznie już wiedziałem, że rezygnuję, nie dostanę się do grona finalistów. No trudno, może się do tego nie nadaję? I tu z pomocą przyszła książka (poradnik?) Andrzeja Krzywdy Blogging for busy programmers, którą to otrzymywał każdy uczestnik DSP 2017. Jak ją otrzymaliśmy na początku stwierdziłem, że nie będzie mi potrzebna . Jednak bardzo się myliłem. Książka jest bardzo fajnie napisana, można znaleźć w niej informacje o tym jak przezwyciężyć kryzys, jak pisać, o czym pisać. Napisana jest w języku angielskim, ale bardzo łatwo przyswajalna. Po przeczytaniu książki i rozmowie z Andrzejem postanowiłem wziąć się w garść, nadrobić ilość postów i dostać się do grona finalistów.

Głosowanie

Przyszła pora na wyłonienie osób, które spełniły wszystkie wymogi konkursu … chwila niepewności … i tak ukończyłem konkurs, spełniłem wymogi. Teraz pora na głosowanie podzielone na 2 etapy. Wewnętrzny w celu wyłonienia laureatów z grona finalistów, no i później zwycięzców z grona laureatów. Nawet nie liczyłem, że będę w gronie laureatów, ale nie o to chodziło (choć i tak otrzymałem 6 pkt. yeah ;)). Dla mnie ważne było samo dostanie się do grona finalistów oraz poznanie osób zajmujących się na co dzień programowaniem, nawiązanie nowych znajomości. Więcej o tym co mi dał udział w konkursie DSP napiszę w podsumowaniu.

Dodatkowym “smaczkiem” dostania się do grona finalistów była możliwość pojechania na Galę finałową (wow super!!). Ponad to Maciej dał możliwość zgłoszenia się i wystąpienia z własną prezentacją na gali. Mega!! Ale zaraz, zaraz … czy to dla mnie? Pewnie się zbłaźnię, spalę, stres mnie zje i nic nie powiem. A jak będę gadał bzdury? Taki myśli towarzyszyły mi cały czas przed zgłoszeniem, myślałem o czym w ogóle mogę mówić. W końcu wpadł mi do głowy pomysł na prezentację o produktywności. Oglądałem vloga zarówno Maćka oraz Mirka Burnejko i miały one – a dokładniej porady dotyczące produktywności – ogromny wpływ na zwiększenie mojej produktywności. Postanowiłem pokazać jakie metody zwiększania produktywności ja stosuję w codziennej pracy. Prezentację musiałem przygotować dość szybko, gdyż z prezentacją zgłosiłem się bardzo późno. Ale udało się.

Gala

17 czerwca 2017 Gala finałowa, która odbywała się w siedzibie Microsoft w Warszawie. Do tej pory w Warszawie byłem tylko 1 raz :p natomiast w siedzibie Microsoft ani razu. Bardzo fajnie było poznać w końcu na żywo te wszystkie osoby, z którymi (mniej lub więcej) rozmawiałem wirtualnie. Fajnie było w końcu poznać osobiście Maćka, porozmawiać z nim (cyknąć wspólna fotę).


Gala odbywała się w niezwykle przyjacielskiej atmosferze, ale mimo to stresowałem się przed moim wystąpieniem, jak się później okazało zupełnie niepotrzebnie. Moja prezentacja została odebrana niezwykle pozytywnie. Powiedziałem wszystko co chciałem – choć przygotowanie mogło być lepsze. Z tego wystąpienia wyciągnąłem wnioski i jeśli gdzieś jeszcze wystąpię – a mam taką nadzieję – na pewno będzie lepiej. Link do mojej prezentacji >> Produktywność – klucz do sukcesu <<

Co dał mi konkurs

Przede wszystkim założyłem bloga – wcześniej parę razy przeszło mi to przez myśl, ale nigdy nie zrobiłem tego ostatniego kroku. DSP pozwoliło mi wyjść z mojego małego miasteczka i jak sama nazwa mówi, dałem się poznać. Wcześniej nikt o mnie nie słyszał, teraz stałem się rozpoznawalny, choćby w wąskim gronie. Można powiedzieć “wyszedłem z piwnicy”. Zaraz po konkursie zaniedbałem blog (niestety), później wracałem, znowu zaniedbywałem, jednak jak wspominałem na początku z tym postem wracam do regularności.

Kolejnym etapem był vlog, którego by nie było gdyby nie Maciek, Mirek oraz danie się poznać. Niestety brak regularności sprawił, że ten projekt również zawiesiłem. Ostatnio jednak przemyślałem co było nie tak i niedługo vlog wraca na youtube w nowej odświeżonej formie. W trakcie kręcenia vloga wpadł mi do głowy pomysł aby połączyć moją dawną pasję – rysowanie – ze światem IT. Tak powstała seria IT Caricatures, w której rysuję karykatury znanych osób z polskiego IT.

Kolejnym krokiem wychodzenia do ludzi, dzielenia się wiedzą będzie podcast Programista Artysta, z którym ruszam już w lipcu.
Od września planuję wystartować z komiksem oraz serialem animowany o polskim IT. Więcej szczegółów wkrótce.
Ponadto planuję też wystąpienia na konferencjach, lecz to chyba dopiero nastąpi w przyszłym roku. Chcę się dobrze przygotować nie popełniać błędów, które popełniałem do tej pory.

Jak jeden człowiek wpłynął na moje życie – podsumowanie

Dlaczego jeszcze raz opisuję co działo się rok temu? Aby pokazać jak jeden człowiek, jeden “kop” potrafi wpłynąć na nasze życie. Chcę pokazać, że nie należy się bać pokazywać tego co się robi i rozwijać swoją pasję dzieląc się tym jednocześnie z innymi ludźmi. Ponadto pragnę pokazać, że strach tylko ma wielkie oczy, ale trzeba w nie spojrzeć i pokazać, że nasze spojrzenie jest silniejsze. Gdy mamy jakiś cel nie bójmy się podjąć rękawicy i stanąć do walki. Nie zawsze będzie łatwo. Czasem trzeba będzie włożyć sporo wysiłku by osiągnąć wyznaczony cel, ale warto.

Konkurs Daj się poznać dał mi pewność siebie, której wcześniej nie miałem. Dał mi sporo nowych znajomych, dał pogląd na to co mogę robić lepiej, gdzie się poprawić jeśli chodzi o bloga. Dał “kopa” do działania.

Najważniejsze w konkursie było jego ukończenie, dostanie się do grona finalistów. To było największą nagrodą. Pokazanie sobie, że da się radę. Jeśli w coś mocno wierzymy i dążymy do celu to w końcu go osiągniemy. Poczujemy wtedy satysfakcję z dobrze wykonanej roboty.

Jeszcze raz wielkie dzięki Maciek, za ten konkurs za znajomość, rady jakie dajesz czy to na vlogu czy w rozmowach, za tego “kopa”. Dzięki Mirek przede wszystkim za vloga, z którego czerpię sporo wiedzy. Dzięki Andrzej za książkę, za rozmowy na snapie i ciepłe słowo 🙂 Bez Was by nie było mnie nigdzie w internetach, nie byłoby tych wszystkich projektów.

Pamiętajcie jednak, że nawet jakby ktoś dawał wam ogromnego “kopa” do działania, to tylko od nas zależy czy ten kop faktycznie nas popchnie do działania, czy będziemy stać jak wmurowani i tylko nas zaboli.