twitter facebook youtube

Programista artysta

2018-01-08

Dzisiaj jeszcze nieco na luzie i mało technicznie, ale już wkrótce rozpoczynam cykl artykułów bardziej technicznych. Chciałbym podzielić się z Tobą moją pasją jaką jest rysowanie. Ale najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy jako programista jesteś “zmuszony” tylko do kodowania? Czy nie możesz mieć innych pasji? Czy programowanie jest całym Twoim życiem?
Pewnie niektórzy odpowiedzą pozytywnie na przynajmniej jedno z tych pytań i takie ich prawo. Ja jednak uznaję, że trzeba mieć taką “odskocznię” od ciągłego siedzenia przed monitorem i “klepaniem” kodu. Owszem, jak już wspominałem, w którymś z wcześniejszych wpisów oraz na moim vlogu, pasja w programowaniu jest czymś fajnym, wtedy robisz to z przyjemnością. Ale nie można dać się zwariować. Programowanie nie może być całym Twoim życiem, nie możesz siedzieć zamknięty w piwnicy bez zainteresowań, bez hobby.

Programista czy artysta

Osobiście mogę na siebie mówić programista-artysta – ależ skromność, chociaż uważam, że każdy powinien znać swoją wartość i być przekonanym, że to co robi faktycznie jest dobre. Wiele razy spotykałem się z sytuacją, gdzie ktoś twierdził “jestem do d…”, “to co zrobiłem jest do d…” itd. Ale czy aby na pewno? Jeśli taka sytuacja dotyczy i Ciebie odpowiedz sobie na pytanie: Czy komuś pokazałem to co stworzyłem?. Czy po prostu sam tak stwierdziłeś? Należy przy tym pamiętać o najważniejszym:

sami dla siebie jesteśmy najsurowszymi krytykami

Dlatego jeśli kiedyś miałeś/-aś podobne odczucia, postaraj się to zmienić. Pokaż komuś swoje dzieło – jeśli to program poproś o code review (o tym już niedługo na blogu) i poznaj opinię innych ludzi.
Ale po co tak właściwie o tym piszę?
Bo do niedawna też nie nazwałbym siebie artystą, ale zacząłem pokazywać to co tworzę i sam proces tworzenia – możesz zobaczyć tu i tu.
Ostatnie lata spędziłem głównie na rozwijaniu siebie jako programista, jedyną pasją jaką miałem był – i wciąż jest – crossfit. Można stwierdzić, że programista to także swoistego rodzaju artysta. Aplikacje, które tworzy również mogą być sztuką, na swój unikalny sposób. Wracając do wątku artysty artysty. Moją pasją, jeśli nie oglądałeś filmów jest rysowanie. Przez ostatnie lata nie chciało mi się rysować, stwierdzałem, że nie ma na to czasu, że jestem słaby, moje prace nie są wystarczająco dobre. Ale zaraz … czy aby na pewno? Przecież to ja zarządzam swoim czasem, tak samo jak Ty twoim.
Wystarczy dobrze wszystko zaplanować i na wszystko znajdzie się czas. Przecież nie trzeba wszystkiego zrobić dzisiaj, jutro też jest dzień. Jeśli natomiast żyjesz jakby jutra nie było to hmmm … niestety nie mam dla Ciebie rady, bo niekt nie jest w stanie jednego dnia zrobić wszystkiego.

Daj się poznać

Wiem, wiem brzmi jak konkurs Maćka Aniserowicza i tak jest, ale jednocześnie jest to bardzo dobra rada. Moje wychodzenie ze swojej programistycznej – nerdowskiej – piwnicy zaczęło się niejako od tego konkursu. Zanim podjąłem decyzję, że biorę w nim udział siedziałem sobie zamknięty w swoich czterech ścianach, w swoim małym Lesznie i mi to odpowiadało.
Stwórz bloga – jeden z warunków wzięcia udziału w konkursie. Mimo, że kiedyś chodziło mi po głowie założenie takowego, to nigdy się nie odważyłem. Teraz jednak musiałem. Na początku zapał, super jest o czym pisać, później okazało się, że nie mam czasu – lub nie chce mi się pisać – i już rezygnowałem z konkursu kiedy to rękę do mnie wyciągnął Andrzej Krzywda. Jego książka Blogging for busy programmers – mimo, że krótka daje sporo informacji i jest przyjemnie napisana, polecam – i rozmowa na snapie dały mi kopa do dalszego działania. Do końca dotrwałem, wymagania spełniłem i byłem w gronie finalistów – nie tych ścisłych ale to i tak duży sukces. Później przyszedł występ na scenie na Gali finałowej i się wszystko potoczyło (vlog, kolejne serie na youtube, konferencje itd).

Pokaż swoją twórczość

Ale dlaczego o tym piszę? Ponieważ otaczanie się ludźmi, którzy Cię wspierają jest niezwykle istotne. Bez wsparcia ciężko sobie z wieloma sprawami poradzić. Łatwo jest się poddać, a bliskie Ci osoby będą Cie wspierać.
Swoje wychodzenie do ludzi rozpocząłem od pokazywania mojej “mordki” na snapie. Gadanie do telefonu? Było to coś nowego, coś do czego nie byłem przyzwyczajony, ale uwierz mi da się z tym oswoić. Później po wizytach na kilku wydarzeniach “lekturze” vloga Maćka i dzięki niemu vlogowi Mirka Burnejko postanowiłem, że też chce spróbować. Ale jak to tak? Publicznie do ludzi? A co będzie jak się nie spodoba? Co będzie jak nikt nie będzie oglądał? Ano nic. Nikt Cię za to nie zlinczuje, najwyżej nie będzie oglądać. Tu taka mała rada lepszy nawet jeden widz, który wynosi wartość z Twojej twórczości niż milion, którzy mają ją w d..ie ale wchodzą na film np. po to żeby się pośmiać. Prowadzenie vloga przyniosło mi pozytywnego kopa i uświadomiło mi, że warto otworzyć się na ludzi.
Następnie przyszły 2 kolejne serie It Caricatures – w której rysuję karykatury znanych osobób z polskiego świata IT – oraz Gwiazdy pod ołówkiem – gdzie skupiam się na karykaturach muzyków, aktorów, sportowców.

Podsumowanie

Trochę zboczyłem z tematu, zabrzmiało jak kazanie? Ma to być wpis, który zmotywuję Cie do działania. Nie musisz być artystą aby pokazać co potrafisz. Nie musisz rysować czy śpiewać. Jestem programistą? Też jesteś artystą. Masz wiedzę, którą możesz przekazać, zatem jaką formę przekazu wybierasz? Blog? Vlog? Nie ma to aż takiego znaczenia. Łap za klawiaturę i pisz, lub łap za telefon (aparat, kamerę) i kręć vloga albo jakąś inną serię na youtube.
Dziel się swoją twórczością.

Poniżej znajdziesz moje dotychczas wykonane prace.