Wrażenia po gali finałowej Daj się poznać

microsoft

Emocje nieco już opadły i jak to mówi Mirek Burnejko “słonko świeci, ptaszek kwili”. Dziś już poniedziałek wtorek, drugi trzeci dzień po gali ale jest co wspominać. Post miał ukazać się wczoraj, niestety natłok pracy obowiązków nie pozwolił mi go dokończyć. No ale do rzeczy wrażenia po gali finałowej są bardzo pozytywne, pomimo stresu związanego z prezentacją było mega. Możliwość poznania ludzi, z którymi do tej pory miałem kontakt tylko wirtualnie, możliwość porozmawiania o wszystkich i o niczym :p no i danie się poznać to na pewno największe plusy wyjazdu na galę. Szczerze to nie do końca przy starcie konkursu zakładałem, że pojadę na galę. Ba, nie przeszło mi przez myśl aby wystąpić na niej jako prelegent. Ale udało się niemalże wszystko.

Rozpoczęcie gali

Kurde, aż głupio się przyznać ale mieliśmy (z żoną i znajomymi) mały poślizg jeśli chodzi o dotarcie na galę. Ale jak już dotarliśmy, zarejestrowaliśmy się, zajęliśmy wygodnie miejsca to mogliśmy odhaczyć jeden punkt:

Jesteśmy na Gali finałowej konkursu Daj się poznać

Najpierw prezentacje sponsorów, całkiem interesujące 🙂 a po nich przeszliśmy do prezentacji uczestników. Prezentacje zaczęły się po godzinie 11, moja była zaplanowana na 16:10 myślę sobie spoko jest dużo czasu. Owszem czasu było sporo ale dość szybko zaczął on uciekać. Im bliżej wystąpienia tym większy stres. Trochę się uspokoiłem gdy w jednej z przerw Maciej powiedział mi, że on przez 5 lat się stresował. Ciężko uwierzyć co nie? No ale po niektórych nie widać stresu (też tak chcę :p).

Natłok programistów

W przerwach, które były dość częste wszyscy ze sobą rozmawiali, mogli się poznać w realu (nie mylić ze sklepem :p). Była możliwość wymiany doświadczeń, wrażeń uwag, poznać nowe osoby. Rzadko jest możliwość spotkania tylu dev’ów w jednym miejscu, dlatego inicjatywa konkursu jest bardzo zacna. Możliwość poznania ludzi z branży, takich samych pasjonatów programowania jak Ty czy ja. Nawiązanie kontaktów, wymiana profilami na portalach społecznościowych no a po konkursie utrzymywanie kontaktów to jest to co jest niezwykle istotne. Bo po co konkurs, gala gdy jak opadnie kurz wrócimy do swoich 4ech ścian, albo jak KrzaQ do piwnicy :p i nic się nie zmieni? Dałem się poznać i co dalej? To koniec? Trochę słabo co nie?

Prelegenci i wyniki

Prezentację zaczęła Renata (przy okazji jedyna prezentacja w języku angielskim i mimo widocznego stresu wielkie ? za odwagę). Po niektórych osobach faktycznie było widać stres oraz, że to ich pierwszy raz. Z kolei np. Grzegorz mówił, jakby na scenie się urodził (mówił, że ma jakiś sekret może się podzieli :D). Prezentacje były całkiem interesujące i myślę, że każdy mógł z nich wyciągnąć coś dla siebie. Po trzech prezentacjach i lunchu ? (sponsored by Microsoft) nastąpiło ogłoszenie zwycięzców. Przed galą na slack’u było sporo spekulacji jakoby Matuesz miał wygraną w kieszeni, a tu niespodzianka 4te miejsce ex aequo z 4ema innymi osobami ? No ale tak jak Maciej powtarzał wielokrotnie i jest w tym sporo prawdy wszyscy jesteśmy zwycięzcami, każdy kto spełnił wymagania konkursowe 189 osób jak dobrze pamiętam. Nagrody owszem jest to niejako uwieńczenie wysiłku (?), ale jak to jeden z kolegów stwierdził, że sam sobie w nagrodę kupił głośnik bluetooth, o którym marzył. Można? można 🙂 W tym miejscu jeszcze raz gratulacje dla wszystkich uczestników.

Kolejne prezentacje mijały i w końcu przyszedł czas na mnie. Stres dość spory, ale już nie taki jak na początku, ale jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Myślę, że prezentacja poszła całkiem nieźle (ciężko mi samemu siebie ocenić), powiedziałem prawie wszystko co chciałem, aczkolwiek zapomniałem o najważniejszym:

Najważniejszą zasadą produktywności jest aby robić to co się lubi, to co sprawia nam przyjemność.

prelekcja

Dopowiedziane, może ktoś przeczyta 😀 Co prawda jeden z uczestników spał sobie smacznie (pozdrawiam go) ale widziałem zainteresowanie i to jest dla mnie bardzo ważne. Cieszę się, że odbiór był pozytywny i przede wszystkim nie zjadła mnie trema. Jak to we wczorajszym vlogu z pewnością pomogła luźna, przyjacielska atmosfera.

Afterparty?

Zaplanowałem sobie dojazd na afterparty, nie mogłem się doczekać pomimo zmęczenia, niestety Warszawa żonę i mnie pokonała :p Pogubiliśmy się w komunikacji miejskiej i zanim dotarłem do hotelu, żeby zostawić laptopa i się odświeżyć zrobiła się godzina po 22 :/ No niestety nie zawsze wszystko się udaje. Mam nadzieję, że za rok konkurs się odbędzie to sobie wszystko lepiej zorganizuję i dotrę na afterka 🙂

warsaw_sunset

Konkurs, gala i co dalej?

Konkurs się zakończył, gala odbył, nagrody rozdane, kurz opadł i co dalej? Co planuję zrobić z tym, że Dałem się poznać? Pomysłów jest kilka:

  • vlog programistyczny,
  • kurs tworzenia grafiki wektorowej do gier 2D,
  • kurs programistyczny (c# lub html, css, jQuery) na Youtube,
  • wystąpienie “gdzieś” jako prelegent (!),
  • na pewno dalszy rozwój bloga,
  • dokończenie projektu konkursowego,
  • wypuszczenie co najmniej 1 gry na Andorida do końca roku.

Co sądzicie? Jakie są wasze plany po zakończeniu konkursu? Piszcie w komentarzach.

maciej

Dzięki Maciej za możliwość pokazania się!dsp2017-logo